Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

(Nie)służba zdrowia

Dobry wieczór!
Kochani Witam Was bardzo serdecznie w ostatnią niedzielę lutego. Co prawda za oknem już jest zmrok, ale i tak dni już są dużo dłuższe i aż serce się raduje, kiedy nadchodzi godzina 16 ta a światła świecić nie trzeba. Jednym słowem wiosna tuż, tuż.

Ostatnie zdarzenia dały mi wiele przemyśleń na temat służby zdrowia. Zastanawiałam się, czy się z Wami nimi podzielić, bo wiem, że tego bloga też czytają ludzie parający się zawodami medycznymi, to też przepraszam, ale to tylko moje opinie i odczucia.

Tak pięknie się mówi darmowa służba zdrowia, ale czy tak jest na prawdę? Z naszych wypłat, rent pobierany jest wcale nie mały zasiłek zdrowotny. No i dobrze, nie mam nic przeciw . Tylko, że tak na prawdę mało gdzie za darmo możemy się leczyć. No bo oczywiście jeśli chcemy w miarę szybko dostać się do specjalisty - trzeba zapłacić, jeśli chcemy dostać się do dobrego specjalisty - tym bardziej. Lekarze rodzinni nie są chętni do dawania skierowań na badania - tak więc jeśli chcemy …

Poniedziałek

Moi mili!

Witam Was bardzo serdecznie w poniedziałkowy wieczór. Za oknem już ciemno, choć tak na prawdę to już da się zauważyć to, że wiosna nadchodzi, bo dzień jest już dłuższych od tych zimowych dni. No i fajnie, niech już sobie jest tak wiosna. Fakt, dopiero połowa lutego, ale ja już tak bardzo mam dosyć zimy, że...cieszą mnie każde oznaki przedwiośnia.

No tak, dziś poniedziałek. Jedni go nie lubią, bo trzeba do pracy, szkoły, bo znów ten sam kierat tygodnia, bo nie ma to jak weekend z najbliższymi. A ja tam lubię poniedziałek. Pewno znowu ktoś mi zarzuci, że nie idę do pracy, nie mam żadnych problemów, to mi wsio ryba. Tak nie jest, ale o tym to będzie osobna notka.  Poniedziałek - nowy tydzień, nowe pomysły, nowe dni i nowa ja. Przecież nie ma dwóch takich samych chwil a co dopiero dni.

U mnie kochani znów się pogorszyło zdrowie. Nie chcę narzekać, ale boli noga, odezwała się także ta druga noga, co mnie bardzo martwi  i co mnie jeszcze niepokoi to, chyba żołądek wysiada od leków…

Święto miłości

"Człowiek szuka miłości, 
bo w głębi serca wie, 
że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym."
Jan Paweł II 

Kochani moi! 
Pewnie nie muszę Wam mówić jaki to dzień dzisiaj mamy:-) . Tak więc witam serdecznie i dziękuję Wam za wszystkie komentarze!

Jeszcze rok temu do Walentynek podchodziłam w bardzo negatywny sposób, tego dnia byłam smutna, popłakiwałam, tęskniłam za kimś, kto by przytulił objął, powiedział kilka czułych słów, a przede wszystkim było mi głupio, że jestem sama, a tego dnia akurat wszędzie wkoło widziałam tyyyyyle zakochanych par.

Dziś jest inaczej, gdyż Walentynki to święto miłości. Jednak nigdzie nie jest to napisane, że to ma być miłość tylko do mężczyzny. Jest tyle odmian miłości bo czyż nie kocha się rodziców, przyjaciół, zwierząt. No może ktoś pomyśleć, że to lekka przesada, lecz tak na prawdę ja bardzo kochałam swojego pieska, kto czyta ten blog, ten o tym wie, a teraz ubóstwiam swego kota. To on właśnie wczoraj, kiedy bardzo źle się czułam pomógł m…

Światowy Dzień Chorego

Kochani moi!
Bardzo serdecznie Was witam i ogromnie dziękuję za komentarze, bo to jest piękne, że mam dla kogo piać, że są ludzie co czytają i doceniają to co robię.

Znów nie pisałam kilka dni, a to za sprawą tego, że walczyłam z przeziębieniem. Owszem jeździłam na warsztaty ale po powrocie łykałam mnóstwo specyfików i zaszywałam się pod kołdrą.

Na szczęście wszystko minęło i mogłam wczoraj wziąć udział w obchodach 25 Światowego Dnia Chorych. Z tej to racji grupa uczestników WTZ wraz z opiekunami pojechała do Kalisza na uroczystości, które odbyły się w kościele Miłosierdzia Bożego. Jak zawsze najpierw była konferencja, później Adoracja Najświętszego Sakramentu wraz z możliwością Spowiedzi św. Msza święta była bardzo uroczysta, przewodniczył jej sam biskup Edward Janiak a podczas mszy odbył się Sakrament Namaszczenia Chorych. Zawsze przed Nim towarzyszą mi ogromne emocje, bo czyż to nie piękne, że mogę skorzystać z łask, które daje mi sam Jezus Chrystus. Ludzie do tego sakramentu podch…

Być anonimowym

Moi mili!
Znów mija tydzień od ostatniej notki, znów obiecuję sobie większą systematyczność. Bo ciągle coś, ciągle gdzieś i tak mija dzień za dniem. Niby miewam pomysły na notki, ale potem jak przychodzi co do czego, to jest po fakcie. Z resztą powiem Wam, że kiedy przychodzi wieczór to po całym dniu jestem już bardzo zmęczona i nie mam siły ani ochoty na nic.
Dzisiejsza notka jest o anonimowości, przyczyniły się do niej wypowiedzi jednej z osób komentujących jedną z poprzednich notek.
Może najpierw z Wikipedii zacytuję czym ta anonimowość jest: Anonimowość – niemożność identyfikacji tożsamości jednostki pośród innych członków danej społeczności, wprost w odniesieniu do osoby albo do pochodzącego od niej przedmiotu (utworu). O anonimowości można mówić w różnych aspektach.
Bardzo nie lubię kiedy ktoś pod komentarzem podpisuje się "anonimowy". Ponieważ każdy z nas ma jakiś nick a jeśli np ma ktoś konto gdzieś indziej, to wystarczy pod komentarzem się podpisać. I to nie mów…